Dlaczego pobieramy zadatek?

Czasem bywa, że klienci mają obawy przed wpłatą zadatku, ponieważ zdarzyło im się, że jakiś nieuczciwy wykonawca pobrał zadatek, a potem się ulotnił i nie było z nim kontaktu.

W naszej działalności już od samego początku praktykujemy pobieranie zadatku z kilku powodów.

Przede wszystkim z psychologicznego punktu widzenia sytuacja, w której w grę wchodzą jakieś pieniądze, w bardzo dużym stopniu uwiarygadnia daną transakcję.

Z jednej strony klient, który decyduje się wpłacić zadatek jest przekonany, że z danym kontrahentem chce współpracować i ma dużo większą pewność, że dany wykonawca również podchodzi do sprawy poważnie i dotrzyma warunków umowy, ponieważ przyjęcie zadatku rodzi określone konsekwencje prawne.

Z drugiej strony wykonawca, który przyjął zadatek ma pewność, że klient wszystko przemyślał, jest zdecydowany i za chwilę nie zmieni zdania, bo mu się odwidziało i ma inną koncepcję. Często do realizacji danego zamówienia konieczne jest wyprodukowanie konkretnych przedmiotów pod indywidualne potrzeby klienta np. bramfurtek czy też ogrodzeń palisadowych lub aluminiowych. Mają one określone wymiary i kierunki otwierania. W przypadku gdyby zamawiającemu się nagle zmieniła koncepcja to wykonawca zostałby z towarem „na lodzie”, praktycznie bez możliwości sprzedania go, bo najczęściej są to wyroby pod specjalne zamówienie, niepasujące do każdych uwarunkowań. W przypadku gdy klient wpłaca zadatek to znaczy, że sprawę już dokładnie rozeznał i przemyślał i wie czego chce.

Inna sprawa, że od momentu złożenia zamówienia do przygotowania towaru do montażu lub sprzedaży, a w sytuacji gdy w realizacji mamy jednocześnie kilkadziesiąt zamówień to bez pobierania zadatku musielibyśmy kredytować klientów, a przecież nie jesteśmy bankiem.

Prawda jest taka, że firmy działające w branżach, gdzie zamówienia opiewają na duże kwoty praktycznie zawsze pobierają zaliczki, bo w przeciwnym razie bardzo szybko straciłyby płynność finansową.

Czy to, że firma nie pobiera zaliczki jest dla nas korzystne?

Firmy, które nie pobierają zaliczek, robią to najczęściej dlatego, że mają bardzo złą reputację i zwyczajnie żaden klient im zaliczki nie chce wpłacić lub działają bardzo krótko i klienci się boją. Nierzadko bywa również tak, że firma ma bardzo dużo zleceń i nie jest pewna czy się wyrobi i celowo nie bierze zaliczki, żeby w każdym momencie móc zrezygnować z realizacji zlecenia, ponieważ nic jej z klientem nie wiąże. Tylko wówczas to klient ma problem, bo zostaje w ostatniej chwili zostawiony „na lodzie”.

Bywa tak, że klienci boją się płacić bo zostali oszukani.

Ale z czego to wynika?

Najczęściej wynika to z ludzkiej naiwności, żeby nie powiedzieć chytrości. Z reguły wygląda to tak, że klient składa zapytanie do kilku wykonawców i większość z nich przedstawia zbliżone oferty, ale jeden z wykonawców okazuje się być tańszy od całej reszty o 30-40%, a czasem i więcej. W tej sytuacji rozsądek podpowiada, że coś jest nie tak, zapala się czerwona lampka, ale klient ignoruje te sygnały ostrzegawcze i zamawia towar u najtańszego wykonawcy. Co gorsza płaci mu zaliczkę i to bardzo szybko żeby czasem ta „fantastyczna” oferta mu nie przepadła. Najczęściej dzieje się to bez żadnych dokumentów, bez sprawdzenia firmy itd. itp.

To nie jest tak, że ci wszyscy pozostali wykonawcy to złodzieje i naciągacze, którzy chcą klienta „obedrzeć ze skóry”. Fakty są takie, że prowadzenie działalności gospodarczej, zatrudnianie ludzi i płacenie podatków oraz ZUS-ów kosztuje i to niemało i niestety ale wszystkie te koszty muszą być wkalkulowane w cenę materiału lub usługi, bo jeżeli tak nie będzie to firma zbankrutuje.

Jeżeli ktoś jest dużo tańszy od konkurencji to wynika to stąd i tak jest zawsze, że jest zwyczajnie na bakier z matematyką i wydaje mu się, że 2+4 daje 24. Taka metoda liczenia czasami prędzej czasami później, ale zawsze kończy się bankructwem firmy i niestety nigdy nie wiadomo czy nie zdarzy się to akurat po przyjęciu zaliczki właśnie od nas, a może nam się jeszcze uda. Ale nawet jeśli nam się jeszcze uda i firma nie padnie w trakcie realizacji naszego zlecenia to i tak później zostaniemy na lodzie, bo nie będzie u kogo reklamować źle wykonanej usługi lub wadliwego towaru, jeśli firma już nie będzie istnieć.

W dzisiejszych czasach dużo łatwiej niż kiedyś można zweryfikować daną firmę czy to w internecie  np. co się o nich mówi czy np. w bazie firm czy w ogóle są zarejestrowani, bo cała masa firm działa całkowicie nielegalnie. Każda szanująca się firma powinna móc się wykazać jakimiś referencjami potwierdzającymi ich kompetencje i dotychczasowe dokonania. A przede wszystkim powinniśmy mieć możliwość zobaczenia kilku przykładowych realizacji na żywo, a nie tylko na zdjęciach. Niestety dzisiaj powszechne jest posługiwanie się na stronach internetowych zdjęciami z cudzych realizacji i trzeba na to uważać.

Prawda jest jednak taka, że najbardziej uchroni nas przed oszustami nasz zdrowy rozsądek i świadomość, że wszystko co ma wartość musi odpowiednio kosztować i nikt nie sprzeda tego za pół darmo. A jeżeli tak jest to powinna nam się od razu zapalić czerwona lampka.