Montaż montażowi nierówny. Skąd się biorą różnice w cenie?

Montaż montażowi nierówny

Ostatnio miała miejsce dość dziwna dla nas sytuacja, a mianowicie zadzwonił klient w sprawie montażu ogrodzenia i po usłyszeniu ceny za usługę kilkukrotnie usilnie dopytywał się czy to jest już ostateczna cena i czy na pewno po robocie nie będzie za coś dopłacać lub też załatwiać na montaż czegoś we własnym zakresie. Była to dla na tyle dziwna i niespotykana sytuacja, że postanowiliśmy się dowiedzieć skąd wzięły się jego pytania i obawy o końcowe rozliczenie robót.

Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że jesteśmy pierwszą firmą, z którą się kontaktował (a było ich kilka), która już na etapie rozmowy telefonicznej podała mu ostateczną cenę za kompleksową usługę montażu wraz z ogrodzeniem.

Po dłuższej rozmowie okazało się, że większość firm albo podawała mu osobno cenę za towar za poszczególne sztuki i osobno za montaż za metr bieżący.

Oczywiście ta metoda rozliczania się jest ewidentnie niekorzystna dla klienta, bo to on będzie musiał zapłacić za wszystkie dodatkowe elementy ogrodzenia zamontowane przez wykonawcę, ale co gorsza również za te, które nie zostały zamontowane.

Tutaj na pewno pojawia się pytanie – jak to w ogóle możliwe?

Ano tak, że za każdy element ogrodzenia tj. panel albo deskę betonową, które są docinane (przy końcach lub rogach ogrodzenia bądź przy bramach lub furtkach), a jest ich zawsze całkiem sporo, a które nie są wykorzystane w całości, przy takiej formie rozliczania będzie musiał zapłacić klient.

W toku rozmowy okazało się, że cała masa firm podaje cenę za montaż ogrodzenia, która na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo atrakcyjna, ale po szczegółowym dopytaniu okazuje się, że uwzględnia ona tylko samą usługę montażu. Za transport towaru, piach, cement itp. klient musi dodatkowo zapłacić, a z góry nie sposób określić jaka ilość zostanie wykorzystana do montażu. Ale to jeszcze nic, najbardziej zdumiało nas, że część firm postanowiła przerzucić na klienta obowiązek rozładunku towaru, czy załatwienie piasku, cementu bądź gruzu.

Ktoś może zapytać – co nas w tym wszystkim tak dziwi przecież to zupełnie normalne.

Nie, absolutnie nie jest to normalne, że klient nie wie przed robotą ile ostatecznie zapłaci za usługę, a co gorsza, że będzie musiał cokolwiek załatwiać w związku z montażem.

U nas taka sytuacja jest niedopuszczalna, nasze wyceny od zawsze sporządzamy kompleksowo w przeliczeniu na metr bieżący faktycznie postawionego ogrodzenia. Oznacza to, że klient nigdy nie zapłaci ani więcej ani mniej niż wskazuje na to ilość metrów bieżących postawionego ogrodzenia.

Trzeba z całą stanowczością podkreślić, że wszystkie inne warianty rozliczenia niż rozliczanie za metr bieżący faktycznie zamontowanego ogrodzenia są niczym innym jak tylko próbą naciągania klienta.

Mamy zasadę, że jeżeli klient nie robi montażu we własnym zakresie a zleca to nam to po naszej stronie leży obowiązek załatwienia transportu, rozładunku, betonu itp. Można powiedzieć, że klienta nic nie interesuje jeśli chodzi o sam montaż, jedynie co to przygotowanie terenu, bo to akurat leży po jego stronie.  Nawet w sytuacji gdy na działce nie ma jeszcze prądu lub wody to dla nas też nie jest przeszkodą.

Mamy świadomość, że nie należymy do najtańszych firm na rynku dlatego też czasem zdarza nam się, że dzwonią klienci i twierdzą, że gdzie indziej jest taniej. Jest to dla nas oczywiście sprawa jak najbardziej normalna, bo zawsze znajdzie się ktoś kto zrobi coś taniej i to z różnych powodów. Bardzo często okazuje się, że zwyczajnie nie potrafi oszacować swoich kosztów i robi coś tylko po to żeby zrobić, ale takie firmy bardzo szybko kończą swoją działalność, a klienci zostają na lodzie bez gwarancji itp. ale to jest oczywiście temat zdecydowanie bardziej złożony, którym zajmiemy się jeszcze w osobnym wpisie.

Ale czy rzeczywiście dana oferta jest tańsza?

Jeżeli my wykonujemy montaż na betonie atestowanym z betoniarni, ze specjalnymi dodatkami i żwirem, a inna firma firma we własnym zakresie miesza piasek i cement to czy taka usługa jest rzeczywiście tańsza?
Przecież to są dwie zupełnie inne usługi, których nie powinno się w ogóle ze sobą porównywać.

Tak czy siak warto jednak zawsze zastanowić się czy aby na pewno dana usługa jest tańsza, bo na podstawie powyższego może okazać się, że przy rozliczeniu końcowym po robocie wyjdzie jednak sporo drożej niż to przedstawiała oferta.